10 października 2014 r., po wielomiesięcznych pracach w komisjach sejmowych, Sejm przegłosował ustawę o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Uchwalona przez Sejm nowelizacja powstała na bazie dwóch projektów poselskich, zgłoszonych przez PO oraz SLD. Na potrzeby pracy nad zgłoszonymi projektami powołano specjalną podkomisję, której przewodniczy poseł Tadeusz Arkit. Uchwalona przez Sejm wersja ustawy odnosi się w pewnej mierze do niemal wszystkich kwestii problemowych, jakie ujawniły się od czasu wprowadzenia „rewolucji śmieciowej”.  Zmieniono m.in. zasady organizowania PSZOK – ów, częściowo dopuszczono zamówienia „in – house”, wprowadzono również stawki maksymalne za odbiór odpadów komunalnych.

 

Nowa regulacja PSZOK

Uchwalona przez Sejm nowelizacja przesądza, że utworzone przez gminę PSZOKi mają charakter  stacjonarny. Mając na względzie fakt, że nie wszędzie opłaca się stworzenie punktu stacjonarnego z powodu zbyt małej liczby mieszkańców, dopuszczono jednak wyraźnie tworzenie PSZOK „samodzielnie lub wspólnie z inną gminą lub gminami”.

Ponadto „usztywniono” regulację dotyczącą PSZOK – ów, wprowadzając w ustawie minimalny katalog rodzajów odpadów, które muszą być przyjmowane w każdym punkcie. Dodatkowo, przyznano ministrowi właściwemu do spraw środowiska kompetencję do wydania rozporządzenia, określającego szczegółowy sposób selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów.

Kompromis w sprawie zamówień „in – house”

Sposób wybierania podmiotów zagospodarowujących i odbierających odpady komunalne od początku „rewolucji śmieciowej” był bodaj najbardziej kontrowersyjną kwestią. Konflikt, który wybuchł na tle zobligowania gmin do przeprowadzania w tym zakresie przetargów, nawet wówczas gdy gmina posiada własne jednostki zajmujące się tą dziedziną, ujawnił podstawową niedoskonałość „śmieciowej rewolucji”. Wprowadzenie obowiązkowych przetargów nie dało gminom wcale ostatecznego i niekwestionowanego władztwa nad odpadami. Przeprowadzając przetarg na odbiór i zagospodarowanie gmina nie ma bowiem realnej możliwości skierowania odpadów do RIPOK – a, w każdym razie możliwość ta jest często i chętnie kwestionowana przez przedsiębiorców. W istocie zatem, w imię ochrony konkurencji i wolnego rynku (temu miało służyć wprowadzenie obowiązku prowadzenia przetargów), podważono podstawowy cel wprowadzanej regulacji.

Uchwalony przez Sejm tekst ustawy stanowi próbę kompromisu pomiędzy: z jednej strony - ochroną konkurencji i wolnego rynku, zaś z drugiej – koniecznością właściwego zagospodarowania odpadów w przeznaczonych do tego instalacjach.  Posłowie wprowadzili bowiem podział zleceń udzielanych przez gminy w ramach gospodarki odpadami na dwie kategorie: (1) odbieranie odpadów komunalnych oraz (2) zorganizowanie gospodarowania odpadami komunalnymi. W odniesieniu do pierwszej z nich utrzymano, wprowadzony „rewolucją śmieciową”, obowiązek organizowania przetargów, nakazując jednak określenie w siwz instalacji, do której mają być kierowane odpady. Natomiast zadania polegające na zorganizowaniu gospodarowania odpadami komunalnymi gmina wykonywać ma na zasadach określonych w ustawie o gospodarce komunalnej, zatem może, według własnego wyboru, powierzyć je swoim jednostkom. W razie gdyby jednak gmina zdecydowała się na zorganizowanie w tym zakresie przetargu, zmuszona będzie zorganizować trzy odrębne przetargi: na odbieranie odpadów komunalnych, na prowadzenie PSZOK oraz na gospodarowanie odpadami komunalnymi.

Stawki opłat

Uchwalona przez Sejm nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach określa maksymalne stawki opłat, jakie może uchwalić rada gminy. Stawki te określono poprzez odniesienie do przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę brutto (wg statystyk publikowanych przez GUS), określając, odpowiednio dla każdej z trzech dopuszczalnych metod naliczania opłaty, odpowiedni procent. W przeliczeniu, przy zastosowaniu metody „pogłównego”, maksymalna stawka za odbiór śmieci od jednego mieszkańca ma wynosić ok. 25 zł miesięcznie.

Warto również podkreślić, że wartości określone jako maksymalne, odnoszą się do stawek za odbiór odpadów zbieranych i odbieranych selektywnie. Treść nowelizacji zmienia bowiem charakter opłaty, uchwalanej przez radę gminy jako stawka podstawowa. Inaczej niż dotychczas, podstawową będzie stawka za odpady zbierane i odbierane selektywnie. Jeżeli odpady nie są zbierane selektywnie rada gminy może ustalić odpowiednio wyższą opłatę za odbiór takich odpadów – nie może ona jednak przekroczyć dwukrotności stawek maksymalnych.

Decyzje Senatu

Przedstawiony powyżej kształt ustawy nowelizacyjnej nie został w całości przyjęty przez Senat.
6 listopada 2014 r., podczas rozpatrywania uchwalonej przez Sejm ustawy, wprowadzono do niej szereg poprawek, część z nich o charakterze, w moim przekonaniu, fundamentalnym.

Najistotniejsza z wprowadzonych przez Senat poprawek dotyczy kwestii związanych z organizowaniem przetargów. Poprawki senackie zmierzają do utrzymania obowiązku organizowania przetargów, w takim samym zakresie, jak ma to miejsce obecnie. Dostrzegając konieczność zwiększenia wpływu gmin na to, do jakiej instalacji trafiają odpady, utrzymano jednak konieczność wskazania takiej instalacji w siwz, w przypadku organizowania przetargu na odbiór odpadów. W przypadku gdy przetarg dotyczy odbioru i zagospodarowania odpadów, wykonawca ma być zobowiązany do wskazania stosownej instalacji w ofercie. Ustalona w postępowaniu przetargowym instalacja ma być następnie obowiązkowo wskazana w umowie.

Senat zaingerował również w zmiany dotyczące PSZOK – ów. Wprowadzone poprawki utrzymują obowiązek utworzenia przez gminę (samodzielnie lub wspólnie z inną gminą lub gminami) przynajmniej jednego stacjonarnego PSZOK, jednocześnie jednak dopuszczają dalsze funkcjonowanie PSZOK – ów mobilnych.

Co dalej?

Po uchwaleniu poprawek przez Senat ustawa wróciła do Sejmu. 13 listopada br. przekazano ją do Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Na ostateczne rozwiązania w poruszonych powyżej kwestiach trzeba jeszcze zatem poczekać.

 

Katarzyna Zięba, 14.11.2014 r.